PromujMarke.pl - Portal nowoczesnej reklamy >> Internet >> Zmiany w branży SEO w świetle aktualizacji algorytmów Panda i Pingwin

Zmiany w branży SEO w świetle aktualizacji algorytmów Panda i Pingwin

Zmiany w branży SEO w świetle aktualizacji algorytmów Panda i Pingwin
14:54 13/03/2015

Zapewne każdy, kto działa w SEO od ponad pięciu lat, był świadkiem wielu zmian i transformacji tej branży. Mamy tu na myśli głównie zmiany w czynnikach rankujących wyniki organiczne wyszukiwarki Google.

Jak wiadomo, na SEO składają się dwa główne czynniki. Pierwszy to optymalizacja strony, czyli działania on-site. Drugi to off-site, czyli wszystkie działania, które wykonuje się poza stroną samą w sobie. Na przestrzeni lat oba aspekty zmieniały co nieco swoją charakterystykę.


Panda i jej wpływ na działania on-site

Jeśli chodzi o optymalizację strony, to choć wiele kwestii nie uległo zmianie, nastąpiło parę istotnych zakrętów - głównie za sprawą zmiany algorytmu, którą nazwano Pandą. Była ona odpowiedzialna za obniżenie pozycji stron, które zawierały niskiej jakości treść. No i oczywiście nasuwa się pytanie: czym, według Google, jest niskiej jakości treść? Otóż na aktualizacji algorytmu straciły przede wszystkim witryny, na których była zamieszczona kopiowana treść, oraz te, które miały niewiele treści na stronie, co w oczach Google klasyfikowało ją jako mało przydatną użytkownikowi.

To był przełom, po którym nowego znaczenia nabrało słowo content. Przed tą aktualizacją zdecydowana mniejszość skupiała się na dobrej zawartości strony - optymalizacja ograniczała się raczej do znaczników meta i linkowania wewnętrznego w obrębie witryny. Te czasy jednak minęły bezpowrotnie i nie ma co do nich wracać.

Według serwisu moz.com pierwsza aktualizacja Panda/Farmer miała miejsce 28 stycznia 2011, a do Europy dotarła w kwietniu 2011. Potem aktualizacje były już wdrażane systematycznie.


Off-site i Pingwin

W temacie off-site działo się znacznie więcej i tu głównie sprawa dotyczy technik budowania linków do stron. Od zawsze dodawanie linków do strony zwiększało jej wartość w wyszukiwarce i tak jest do dziś, lecz sposoby na budowanie linków znacznie się zmieniły. Linkowanie danej strony/podstrony po dopasowanych słowach kluczowych „exact match” przynosiło efekty i myślę, że nie jest to żadną tajemnicą. Lecz ta technika odeszła częściowo do lamusa za sprawą Pingwina. Aktualizacja algorytmu Pingwin, która pierwszy raz miała miejsce w kwietniu 2012 roku (według moz.com), obniżyła pozycje stron na hasła, które były agresywnie linkowane. Warto dodać, że zazwyczaj pozycjonerzy używali do tego typu zabiegów różnego rodzaju robotów i umieszczali linki na tysiącach stron. Strony te miały zazwyczaj zerową wartość w oczach Google i to też było zadaniem dla Pingwina - wyłapanie słabej jakości linków (czyli tych z bezwartościowych stron) po słowach kluczowych. Można by to ująć mniej więcej tak: nie liczy się już ilość, tylko jakość i rozwaga w działaniach. Pingwin był już potem regularnie wdrażany i zmiany w wynikach wyszukiwania następowały coraz częściej – i tak jest do dziś. Do tego pojawiły się także filtry ręczne i agresywne linkowanie stron stało się bardzo ryzykowną techniką.

Te zmiany algorytmów były najbardziej popularne i najwięcej się o nich mówiło, ale trzeba dodać, że różnych aktualizacji algorytmu było bardzo wiele i też miały swój wpływ na wyniki wyszukiwania. Tak jak na przykład „Gołąb”, który miał na celu lepsze przypasowanie wyników wyszukiwania do lokalizacji, i wiele wiele innych update'ów, o których trzeba by napisać oddzielny artykuł.


Jak zmieniła się branża SEO po Pandzie i Pingwinie?

Optymalizacja strony jest już teraz pojęciem o wiele szerszym niż przed Pandą. Oprócz ustawień czysto technicznych, należy także zadbać o wartościową treść na stronie uzupełnioną o dodatkowe elementy, takie jak np. video czy infografiki. Dodatkowo kluczową rolę w poprawianiu widoczności strony w wyszukiwarkach odgrywa aktualizacja treści na stronie - roboty lubią regularnie aktualizowane strony. Tu chyba najbardziej pasuje określenie „Content is King”, którego używa się ostatnio wyjątkowo często.

Jeśli chodzi o link building, stare techniki „spamerskie” (nie bójmy się użyć tego określenia, bo jest bardzo trafne w tym przypadku) nie mają już racji bytu. Tworząc odnośniki do promowanej strony trzeba dokładnie zbadać wartość strony, z której będzie wychodził link, a także zadbać o osadzenie linka w otoczeniu dobrej treści, która będzie wartościowa dla użytkownika (wtedy robotom też się spodoba). Link building dalej jest integralną częścią SEO, ale już nie w takiej formie, jak przed kilkoma laty.

SEO samo w sobie jest elementem szeroko pojętego marketingu internetowego, ale dziś przybliża się już bardziej do Content Marketingu i kto wie, jakie zmiany w tej materii przyniosą nam kolejne aktualizacje Google.

pingwin seo pozycjonowanie google panda

comments powered by Disqus